Coś narobił BMW?

Nie. Robert Kubica nie mógł być na 7. miejscu. Przecież po co? Ten, którego zastępował ma wyraźnie silniejsze lobby w zespole BMW-Sauber. Dwa kilogramy zaważyły na tym, by Robert Kubica został zdyskwalifikowany. Trzeba było dołożyć kartofli!

Onet.pl podaje, że “Przedstawiciele teamu Roberta Kubicy, BMW-Sauber poinformowali, że nie będą się odwoływać od decyzji FIA.”

Pewnie - po co? Kubice zdyskwalifikować, tamten ozdrowieje magicznie i wszystko będzie grało. Z całej sytuacji pewnie nie cieszy się aż tak bardzo team Ferrari, który 7 i 8 miejsce przejął.

Cóż. Niemiecka technologia.

Zostaw komentarz