Modlitwa o deszcz

Coś się słabo Jarki z Andrzejkami z Romankami modlą o ten deszcz bo ja kolejny dzień z rzędu nawadniam ogród. Pogoda w tym roku dała popalić ostro. Na szczęście sierpień ma być deszczowy. W wolnych chwilach coś tam projektuję, coś tworzę. Najistotniejsze przede mną. Wojsko. Wakacje od pracy i nauki. Ale potem nowe obowiązki, nowi koledzy, nowe “zadania”. Zobaczymy jak będzie.

Na razie szkoła idzie nieźle, aczkolwiek nie jest wbrew zapewnieniom dziekanatu, ulotek i innych przeszkolonych pijarowsko osób przyjazna.

Może przyjdą kiedyś takie czasy, że o studenta będzie się walczyć poziomem i jakością obsługi, kszałcenia, przyjaznością wykładowców, szeroką gamą specjalizacji itp. Na razie chętnych jest na nowym roku 50 osób niecałe. Za moich czasów było 170. To o czymś świadczy, ale na pewno nie o “przyjazności” uczelni. Władzom gratuluję dobrego samopoczucia.

Zostaw komentarz