Niedziela
Nie cierpię mszy z chrztem. W czasie jego trwania zobowiązuje się rodziców chrzestnych do rzeczy nierealnych. Co za gra pozorów. Symbolika symboliką, ale po co taka otoczka? Nie pojmuję tego. Chyba nigdy nie pojmę.
Poza tym trochę dziwi mnie chrzest. W Biblii Jan Chrzciciel chrzcił tych, co chcieli w wodach Jordanu. Ale to byli zgoła dorośli, świadomi wyboru ludzie. Ech. Świata nie zmienię…
Humor mi się trochę poprawia. Nie wiem czemu. Może to dlatego, że zbliżają się święta? Nie. To chyba nie dlatego. Święta za 2 miesiące i parę dni - do tego czasu coś na pewno spieprzy mi humor. No to nie wiem.
Tradycja - tradycją.

Zostaw komentarz