Pisać każdy może

SuperExpress a za nim Interia.pl donoszą:

Ortografia to prawdziwa zmora polskich uczniów. I nie tylko… Jarosław Kaczyński też ma z nią kłopoty.

Dowody? “Super Express” dotarł do wpisu w księdze pamiątkowej jednej z restauracji. Premier zrobił w nim niezłego byka! Na koncie ma zresztą inne.

“Z wdzięcznością za bardzo miły pobyt i znakomity!!! obiat z nadzieją na kolejne wizyty” - czytamy w księdze pamiątkowej restauracji. Poniżej data i podpis: Jarosław Kaczyński. Czy to naprawdę premier popisał się nieznajomością zasad pisowni?

“SE” poprosił o pomoc grafologa. Do porównania dał mu oświadczenie majątkowe szefa rządu pisane bez wątpienia jego ręką. Jerzy Danton, grafolog z Krakowa, nie ma wątpliwości. - Przedstawione kopie odręcznego pisma są kopiami pism autorstwa jednego człowieka - twierdzi. Idziemy więc za ciosem. Czy grafolog też dostrzegł błąd? Czy to nas zawiodło niewprawne oko? - “Obiat” zamiast “obiad” to koszmarny błąd ortograficzny - podkreśla Jerzy Danton. - W dacie autor również się pomylił - dodaje grafolog.

Rzecz w tym, że to nie koniec ortograficznych perypetii Kaczyńskiego. W jego podaniu o pracę z lat 80 szef rządu nie ustrzegł się błędu. “Uprzejmnie proszę…” - zaczyna prośbę o zatrudnienie go w Ośrodku Badań Społecznych przy Zarządzie Regionu Mazowsze “Solidarności”.

Przypadłość Kaczyńskiego nie jest wyjątkowa. Ortografia to prawdziwa zmora polskich uczniów. Poradnie pękają w szwach od osób, które nie dają rady z u, ó, ż, rz, ch i h. W roku szkolnym 2004-2005 dysleksję rozwojową zdiagnozowano u prawie 125 tys. uczniów - zaznacza “SE”.

No proszę. A myślałem, że polityk z doktoratem powinien chcieć nauczyć się poprawnej pisowni. No ale czegóż można się spodziewać - Polska język trudna język.

Zostaw komentarz