Pogoda na piłkę?
No tak, za oknem pada. A niedługo wyjazd do Szkoły Orłów. Z taką kondychą to my wylecimy z tej szkoły po 5 dniach. Może pod wieczór nie będzie tak padało, to sobie chociaż pokopię na Janczewo Bernambeu (lub jego substytucie). Herbata mi wystygła, kanapki się skończyły, no szok po prostu.
Piątek dziś, jak już zapewne wspominałem, może wieczorkiem sobie nareszcie odpocznę…
Od pracy, firmy, PSLu atakującego PiS i odwrotnie, może w tvn24 pojawią się jakieś reportaże nie dotyczące polityki, względnie przełączy się na tvnmeteo
Może zacznę czytać jakąś książkę? Meretika ostatnio czytałem “Noc Generała”, może wrócę do Forsythe’a? Leży jakieś opasłe tomisko 600 stron, czyli w sam raz dla mnie. Może wyjdę na ogródek poobserwować rybki w jeziorze, albo usiądę sobie w greenhouse i poczytam, podczas gdy mój pies będzie chodził dookoła i szalał.
Marzenia można mieć
a dziś dopiero piątek… Tygodnia koniec i początek spokoju.

Zostaw komentarz