Szkoła: Gdzie ta przyjazność?
Dziś znów będąc w szkole miałem okazję przekonać się, jak bardzo “przyjazna studentowi” jest to uczelnia. Możesz się uczyć, ale jak nie będziesz kombinował to i tak nie zdasz. Jakimi więc mamy być inżynierami? Na pokaz? Z dopiskiem inż. bo to teraz modne? Będziemy niby umieć wzory na FFT czy DCT ale nie będziemy potrafili ich zastosować? Gdzie tu logika i spełnienie hasła “Łączymy wiedzę z praktyką”?
Znów wychodzi brak kompetencji w dziekanacie i zupełny bałagan. Szkoda słów.

Zostaw komentarz