Jak nie rozmawiać ze mną na gg.
Piszesz. Albo ja piszę. Ale częściej Ty piszesz. “Co tam?”, “Co słychać?”, “Co porabiasz?”. I ja odpowiadam. I pytam co u Ciebie. I cisza. Po 15 minutach - “w kuchni byłam”, “film oglądam”, “jem”, “słucham Eski”. Powodzenia, ale beze mnie.
Jeśli idziesz to kultura chyba nakazuje, aby napisać krótkie “brb” lub “zw” lub “gluchy jestem i slucham Eski”. Ale nie. Po co? Jak gadasz przez telefon to też, kładziesz bez słowa słuchawkę i idziesz do kuchni, oglądasz film, po czym po 20 minutach wracasz do rozmowy? Takie rzeczy to tylko w Erze. Gratuluję.
Może i Ty po pewnym czasie kontynuujesz rozmowę, ale ja już nie. Więc wybacz, drogi rozmówco - ale albo masz sprawę i rozmawiasz, przerywając rozmowę kulturalnie, albo rozmawiaj sobie ze ścianą, bo ja rozmawiać z Tobą nie będę.
Miłego weekendu.

Zostaw komentarz