Kto nie przysłał mi życzeń…
…do tej pory niech już tego nie robi
Ku mojemu zdumieniu osoby, które uważają się za “bardzo ważne w moim życiu” nie raczyły nawet zapytać “jak tam przygotowania do Świąt.” Chcąc zatem uniknąć lawiny smsów z podanym pytaniem odpowiadam, że co prawda choroba nadal mi dokucza, ale z przygotowaniami nienajgorzej.
Zdumiewa mnie również, że ludzie którym pomogłem w ostatnim czasie w jakiś istotny sposób, szybko o tym zapomnieli. Ale czegóż ja wymagam od ludzi zajętych wyłącznie sobą.

Zostaw komentarz