Nie będzie więcej bloga.
Panie marszałku, wysoka izbo.
Podejmując 10 miesięcy temu trud pisania bloga zdawałem sobie sprawę, iż jest to trud trudny, ale możliwy do wykonania. Dziś z ubolewaniem muszę przyznać, że tego pamiętnego dnia myliłem się. Nie jest łatwo bowiem pisać dla dzisiejszej publiczności. Mało tego - nie jest łatwo rozmawiać z dzisiejszą publicznością, czy to słowem, czy filmem, czy muzyką. Nie znajduję być może wspólnego języka z tym środowiskiem, do którego publikuję. Dlatego dziś, na ręce Pana Marszałka składam moją dymisję. To trudna decyzja, bo przez te 10 miesięcy przywiązałem się do tych ludzi, tych wielkich osobowości, tej wielkiej misji, którą razem współtworzyliśmy. To trudna decyzja, bo ja kocham tych ludzi, kocham ten resort. I zawsze w mojej duszy będzie to czas wielki, czas niezapomniany.
Dziękuję bardzo.

Zostaw komentarz