Śnieg wiosną

20:25 Mijam się z Irkiem w windzie na parterze zamieniając stanowczo za mało słów.
21:09. Siedzę w redakcji, patrząc się w monitor komputera, na którym Gośka schrzaniła Adobe Readera. Instaluję wcześniejszą wersję. Działa.
21:12 Przychodzi Jola. Informuje mnie i Wojtka, że śnieg pada i sumie to będę musiał samochód odśnieżyć. E tam. :-)

21:16 Pieprzony Reader się zainstalował, mogę odetchnąć. Sprawdzam co drugi Wojtek robi w technice, upewniam się, że wszystko chodzi i zbieram do wyjścia.
21:20 Żegnam się z Wojtkiem i Jolą, która stwierdza, że nie ma mrozu i skrobaczka nie będzie potrzebna. Uff.

PS. Bardzo dziękuję za ten komentarz. Liczę na kolejne.

Zostaw komentarz