Tłoczno

No i wiadomo jak to dzień otwarty. Co bardziej ciekawscy przyszli oglądać sprżęt, ludzi, technologie. Ale najbardziej rozbawiło mnie to, że rozdawałem autografy (!). Raz już w życiu rozdawałem autografy, gdy pracowałem w radiu. Zostało mi trochę baloników. I daszek. Normalnie szok.
Ale cieszy mnie jedno. Że ludzie interesują się tym co na lokalnym podwórku się dzieje. I to zarówno starsi jak i młodsi. Fajnie. Zapominalskich zapraszam za rok.

Zostaw komentarz