Weź tu się człowieku rozchoruj

No i nie wiem. Poniedziałek 4 rano. Wymioty. Może czipsów za dużo się najadłem? Cholera. Jem, znowu. I tak w kółko. Nagle nie wiadomo skąd - gorączka 38. No szlag by trafił. Do lekarza. Lekarz bada, bada, bada, cuduje, cuduje. Ok. Do szpitala. W szpitalu dwóch lekarzy bada, bada, bada, cuduje, cuduje. Krew. Wyniki w normie. Z powrotem do poradni. Bada, bada, bada. USG jutro. Pewnie znów mnie odeślą jak ping-ponga z lewej na prawą. Ech. Nie ma to jak służba zdrowia.
Może kandydat na prezydenta coś by pomógł?

Postulaty Kononowicza

Zostaw komentarz