Widzę…
No i tak to bywa. Jedne przyjaźnie przetrwają wszystko, inne jest. Ja wielu przyjaźni nie zaznałem, więc może jestem najmniej kompetentny żeby się w tej kwestii wypowiadać. U mnie jest tak, że można mnie zawieść raz, drugi, trzeci, ale nie traktować jak powietrze. Szkoda, że tak bywa. Jest mi z tego powodu przykro, bo ja się staram, angażuję, narażam… Może kiedyś znajdzie się ktoś, kto to odwzajemni. Przyjaźń jest trudna także z innego powodu. Ja wiem. Ja nie jestem łatwym egzemplarzem. No cóż. Mam także wielu niełatwych znajomych czy kolegów/kolezanki. I są. To znaczy, że można. 1. Trzeba tylko chcieć. Postarać się.
Wiem też, że wszyscy popełniamy błędy. Wybaczam z reguły bo po co rozpamiętywać czyjeś błędy. Ale wybaczyć nie znaczy zapomnieć. Każdy ma jednak szansę odbudować to co zepsuł. I znów patrz punkt 1. Trzeba chcieć.
Życzę cierpliwości i wytrwałości w budowaniu i odbudowywaniu relacji.

Zostaw komentarz